Wiewiórki w Łazienkach

Mówią, że listopad to zbiór poniedziałków z całego roku. A ja Wam powiem jak zmienić jeden z nich w najsłodszą sobotę z tych wszystkich 53 jakie są w kalendarzu, liczyłam.

  1. Zbieracie swoich najbliższych, ładujecie się do autobusu, tramwaju czy na hulajnogę.
  2. W kieszeń pakujecie garść orzechów.
  3. Jedziecie do Łazienek Królewskich w Warszawie.

I to by było na tyle.


Godziny które spędziliśmy w parku poświęciliśmy na podziwianie przyrody (czyt. ja biegam z aparatem za przyrodą a Tomasz za mną). Bo kto by się przejmował rezydencją króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i obiadami czwartkowymi kiedy wiewiórka je Ci z ręki a pod nosem przechodzi dostojny paw?

img_3537_24782412008_o

2_37932936874_o

img_3570_38654505111_o

img_3561_24782349368_o

img_3525_26874515309_o

img_3586_37936644364_o

img_3502_38594591096_o

img_3588_38654352571_o

img_3444_24778423928_o

img_3624_37766804335_o

Tylu wiewiórek nie widziałam jeszcze nigdzie a zwłaszcza tak ufnych. Jak pieski biegną na „Basia, Basia…”, wszelakie cmokanie i na „kici, kici” pewnie też. Tylko daj orzeszka.
Serce mi się rozpłynęło jak ta mała łapka dotknęła mojej dłoni. Nawet Tomasz był poruszony i chciał wiewióry zabierać z nami do domu.

img_3482_37933096164_o

img_3510_38618412122_o

img_3487_26874731769_o

img_3628_26878166219_o

img_3600_38654293721_o

img_3637_37936459864_o

img_3651_38621965952_o

img_3657_37766626355_o

LISTOPAD 2017
error:
error: