Jezus w Tomaszowie Mazowieckim

Mieliśmy taką przykrą umowę- do matury żadnych wyjazdów. Umowę tę złamał nawet sam jej inicjator i to jako pierwszy! Nie dość, że pierwszy to jeszcze SAM, bo pojechał na super mega giga ważny mecz do Amsterdamu, a później zdarzyło nam się jeszcze wyskoczyć do Wiednia, ale tylko na chwilkę.
W ramach pocieszenia postanowiliśmy poznać miejsca w bliskiej naszego domu okolicy i tak padło na Tomaszowską Okrąglicę.

128 kilometrów które dzieliły nas od Tomaszowa Mazowieckiego miałam pokonać ja, to miała być pierwsza poważna odległość po odebraniu prawa jazdy. Po 10 przejechanych kilometrach Tomasz oznajmił, że obawia się o swoje życie. I tak pozostałe 118 kilometrów spędziliśmy w ciszy przeplatanej szlochaniem z fotela pasażera. To ja.


Schron kolejowy w Konewce

Pierwszym punktem z listy której standardowo zapomniałam zabrać był kompleks bunkrów w osadzie Konewka. Najciekawszy pod względem wizualnym i historycznym jest schron kolejowy o długości 380 metrów. Niegdyś zostać miał w nim ulokowany pociąg specjalny będący centrum dowodzenia hitlerowską armią na wschodzie. Jednak ze względu na wybór Wilczego Szańca na główną kwaterę Hitlera nigdy nie został wykorzystany zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Wjeżdżały do niego zaś pociągi towarowe liczące ponad 30 wagonów a aktualnie jest to najcenniejsze zimowisko nietoperzy w województwie łódzkim
Na terenie mieszczą się dodatkowo dwa schrony bojowe i jeden schron techniczny.

Rozciągłość schronu wewnątrz robi wrażenie, chłód bijący z grubych ścian także- mnie po 380 metrach zaczęły przymarzać paluszki. A to Tomaszowi powinny w ramach odkupienia swoich niemiłych słów.
Podczas przemierzania tej okazałej budowli zobaczyć możemy między innymi eksponaty takie jak pojazdy wojskowe, broń i hełm który można przyodziać. Na jednej z ścian zostało zachowane oryginalne „graffiti” z okresu użytkowania schronu przez wojska niemieckie. A podczas spaceru w tle towarzyszą nam niemieckie przeboje płynące z zabytkowego radia.
PS Tomasz chciał mnie udobruchać dobrowolnym pozowaniem do zdjęć, ale nie dałam się.

IMG_3128
IMG_3133IMG_3142-2
IMG_3171
IMG_3149
IMG_3160-2
page-2
IMG_3189


Zamek w Inowłodzu

Numer dwa z listy to zamek królewski z XIV wieku ufundowany przez polskiego króla Kazimierza Wielkiego.
Funkcją zamku była ochrona komory celnej znajdującej się na brodzie pilickim leżącym na szlaku handlowym biegnącym z Lwowa przez Sandomierz do Torunia.
W wyniku działań wojennych związanych z potopem szwedzkim zamek uległ zniszczeniu i przestał pełnić funkcje obronne, stopniowo niszczejąc i popadając w ruinę. W XIX wieku zniszczeń dopełniła rozbiórka murów oraz budynków zamkowych, które stały się źródłem kamienia dla okolicznej ludności.
W 2008 roku rozpoczęto prace rekonstrukcyjne wybranych elementów dawnej struktury i przed takimi oto obrazem stanęliśmy my.

Zamek, kolejka licząca blisko 60 osób a potem my.
Czuliśmy się trochę zdezorientowani, bo wejście darmowe, a każdy w kolejce z biletem w dłoni.
Gdy wystaliśmy już swoje i zostaliśmy sami przed płotkiem oddzielającym nas od wejścia pani zasiadająca w okienku poinformowała nas, że dziś zamek jest niedostępny do zwiedzania. Możemy wrócić jutro albo wejść i obejrzeć Drogę do Jerozolimy.
Niepewnie potruchtaliśmy za tłumem przebijającym się przez gwar straganów i podążającym ku mostowi Jerozolimy. Mieszkańcy miasta radośnie śpiewali religijne pieśni i wymachiwali palemkami, a zza rogu wyłonił się Jezus.

Droga do Jerozolimy to godzinne, plenerowe, interaktywne widowisko wielkanocne przedstawiające najważniejsze wydarzenia poprzedzające śmierć chrześcijańskiego króla. I to przedstawienie jest niesamowite, bo bierze w nim udział około 60 wolontariuszy którzy dają z siebie wszystko. Kostiumy, rekwizyty i tło zamku w Inowłodzu budują klimat i gdyby nie te kilkadziesiąt komórek w górze naprawdę uwierzyłabym w to!

IMG_3228
a
IMG_3263


Niebieskie Źródła

Najbardziej urokliwym punktem zwiedzania Rezerwatu Niebieskie Źródła są wywierzyska krasowe które cechują się barwą zieloną lub niebieską, uzależnione jest to od stanu pogody. Ich rozległość nie powala jednak wciąż pozostają miejscem oryginalnym i wartym zobaczenia.
A przy okazji rezerwat stanowi ostoję dla około 75 gatunków ptaków w tym zimorodka którego spotkanie było moim mini marzeniem. Pozować chciał tylko rudzik. I Tomasz. Oba kocham.

IMG_3378
IMG_3357
IMG_3313
IMG_3369


Groty Nagórzyckie

O Grotach Nagórzyckich nie jestem w stanie dużo opowiedzieć, bo dużo tam trudnych nazw. Bez wątpienia jest to jednak coś czego nie szukałabym tuż obok Warszawy, a dalej gdzieś na południu kraju.
Trasę zwiedzamy z przewodnikiem który zawiera się w cenie biletu i podczas przemierzania 160 metrowej trasy udziela nam informacji na temat historii oraz miejscowych legend.
Warto.

IMG_3447
IMG_3443
IMG_3417


Podsumowując: Tomaszowska Okrąglica to świetne miejsce na uświadomienie sobie jak wiele mamy pod nosem.
Potężny schron kolejowy, wywierzyska krasowe które uznawane są za jedne z ciekawszych zjawisk obecnych w Europie i podziemna trasa turystyczna. Są też żubry choć my nie podziwialiśmy, a jeśli będziecie mieli trochę szczęścia to i może Jezusa spotkacie.

6 Replies to “Jezus w Tomaszowie Mazowieckim”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *